Muchobór - Ciechów 2:5

Relacja

Przełożony mecz domowy z LKS Ciechów rozegraliśmy jako gospodarze w ... . Środzie Śląskiej na boisku ze sztuczną murawą i sztucznym oświetleniem. Oficjalnym powodem przełożenia meczu była kwarantanna epidemiczna u naszych rywali. Po połączeniu pewnych faktów we własnym gronie doszliśmy do wniosku, że powód nierozegrania meczu wg terminarza był inny. Zgodnie z decyzją Wydziału Gier, mecz rozegraliśmy w środę 21. 10. Jako że na mecze ligowe wynajmowaliśmy obiekt MCS, który nie był dostępny w tygodniu, ustaliliśmy, że mecz rozegramy jako gospodarze w Środzie Śląskiej a koszt wynajmu przejmą na siebie nasi rywale.

Spotkanie rozpoczęło się od złapania na pozycji spalonej zawodnika gości w 1 min. W 4 min. nasi rywale oddali niecelny strzał za pola karnego z jego prawej strony. W 5 min. mamy rzut rożny, po którym obrońcy wybili piłkę spod własnej bramki. Zza pola karnego strzelił niecelnie Luśnia w 6 min. W 7 min. łapiemy na spalonym zawodnika Ciechowa. W 8 min. goście wstrzelili przez naszą obronę piłkę w pole karne "na dobieg" do swego zawodnika, który wyprzedził naszych obrońców i wyszedł sam na sam z Wartanowiczem, ale strzelił ponad bramką. To było poważne ostrzeżenie dla naszej defensywy. W 11 min. goście wywalczyli rzut rożny, po którym ich zawodnik uderzył piłkę głową na dalszy słupek. Wartanowicz rzucił się do obrony, ale piłka muśnieta rękawicami miała na tyle impetu, by wpaść do siatki, co oznaczało strate przez nas bramki. Źle rozpoczęło się to spotkanie dla nas, ale mecz nadal trwał. W 13 min. łapiemy po raz kolejny gości na spalonym. Niestety , w 14 min. przegrywamy juz 0-2. Strata piłki w środku pola stworzyła gościom okazje do kontry, piłka posłana została za naszych obrońców(tym razem pułapka ofsajdowa nie wyszła) i zawodnik Ciechowa z okolic naroznika pola karnego technicznym strzałem pokonał Wartanowicza. Zrobiło się bardzo źle, wręcz makabrycznie. Mecz nam uciekał, nim tak naprawdę się zaczął. Próbujemy mimo wszystko atakować. W 16 min. bramkarz Ciechowa łapie piłkę tuż przed M. Wójcikiem. Ten sam zawodnik był uczestnikiem śmiesznego zdarzenia w 18 min. Gdy biegł z piłką w kierunku bramki rywali, ruszył ku niemu obrońca gości. Lecz zanim do niego dobiegł, to się wywrócił. Zaś sędzia odgwizdał ... . faul naszego piłkarza, co wzbudziło śmiech M. Wójcika. Co prawda jupitery nie świeciły pełnym blaskiem, no ale aż tak ciemno nie było, by nie zauważyć samoistnej wywrotki zawodnika Ciechowa. Jak się okazało w dalszej części meczu, nasi rywale przy praktycznie każdym starciu padali na murawę i sprawiali wrażenie najbardziej słabo trzymających się na nogach, spośród ekip z którymi do tej pory graliśmy. W 21 min. zza pola karnego uderzył Maciejewski, zmuszając bramkarza do obrony. W 25 min. mieliśmy swoiste "deja vu" z 14 min. Znów strata w środku pola, kontra i strzał obok interweniującego Wartanowicza i zrobiło się 0-3. W praktyce oznaczało to już wskazanie zwycięzcy tego meczu. Czasu cofnąć się nie da, trzeba było więc jakoś sensownie wykorzystać ten, który jeszcze nam został do końca spotkania. Stracona trzecia bramka miała też lekki pozytyw, bowiem kosztem ofensywy, zmieniliśmy nieco ustawienie w obronie, co spowodowało, że gościom już nie wychodziły podania za naszych obrońców "na dobieg", czym gubili muchoborskich defensorów w dotychczasowej części meczu. Ale jak wspomniałem uzyskane to zostało kosztem czegoś, w tym wypadku mniejszą liczbą atakujących zawodników, szczególnie w bocznych sektorach boiska. W 28 min. bramkarz gości łapie strzał Luśni oddany z pola karnego. Z boku wyglądało to tak, jakby nasz kapitan nieczysto trafił w piłkę i dlatego nie miała ona należytej szybkości, co ułatwiło interwencję bramkarzowi. W 30 min. po centrze R. Wójcika głową strzelił Idowski, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W 33 min. po podaniu Sprancela bramkarz wygarnia spod nóg piłkę Maciejewskiemu. To był dobry fragment gry naszego zespołu, ale w 35 min. tracimy czwartą bramkę. Goście przeprowadzili akcję środkiem boiska i ich zawodnik strzelił w biegu z około 25 metrów na nasza bramkę. Mocno uderzona piłka wpadła pod poprzeczkę, zatrzymując się w siatce. Wartanowicz rzucił sie co prawda do obrony, ale tak precyzyjnie bita piłka nie byłaby do obrony dla wielu bramkarzy, także tych z najwyższej półki. W 37 min. nad bramka strzelił z dystansu Ciesiak. W 40 min. zawodnik gości wyszedł sam na sam z Wartanowiczem, nasz bramkarz wyjściem z bramki skrócił kąt uderzenia, co spowodowało, że piłka po strzale rywala minęła słupek w bezpiecznej odległości. W 43 min. obok bramki strzela Luśnia z wolnego. W 44 min. po zamieszaniu w polu karnym Ciechowa, przed szansą na zdobycie bramki stanął Pastuła, ale za późno zorientował się, że piłka odbita od kogoś z tłumu zawodników, spadła z jego prawej strony, co spowodowało, że bliżej do niej miał bramkarz, który ostatecznie piłkę chwycił. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ już zmianie i na przerwę schodziliśmy z bagażem czterech bramek.

Po przerwie w składzie pojawił się Galas, zastępując Mateuszczaka. W 47 min. goście wykonywali rzut rożny, po którym byli bliscy zdobycia bramki w zamieszaniu, jakie stworzyło się w naszym polu karnym, czemu na szczęście zapobiegła interwencja Lewandowskiego, który wyekspediował piłkę ku linii autowej. W 49 min. Wartanowicz odbija piłkę na korner po mocnym uderzeniu zza pola karnego. W 49 min. po rzucie wolnym wykonanym przez Luśnię, na bramkę Ciechowa uderzył R. Wójcik. Nie był to jednak strzał celny, bo źle się do niego złożył i piłka przeleciała nad poprzeczką. Inna sprawa, że czasu na ułożenie sobie piłki nie miał ze względu na atakujących go obrońców. W 50 min. arbiter odgwizduje spalonego zawodnikowi gości. Zaś w 51 min. ich strzał z wolnego mija naszą bramkę. W 52 min. strzałem z dystansu zatrudnił golkipera gości Ciesiak. Po akcji Sprancela w 53 min. mamy rzut rozny. Korzystając z przerwy w grze, zmieniamy kontuzjowaneog Maciejewskiego, którego zastąpił Król. . Piłke z naroznika boiska wyekspediował Luśni i uczynił to precyzyjnie, bo najlepiej do piłki wyskoczył Idowski, który strzałem głową skierował piłkę do siatki, nie dając bramkarzowi szans na interwencję. Wynik za bardzo nie uległ poprawie, ale strzelona bramka zmieniała optykę spojrzenia na rezultat. Przy okazji bramki ktoś na ławce rezerwowych trafnie zauważył, że cała sytuacja rozegrała się wśród Maciejów. Jeden zszedł z boiska, drugi wszedł na boisko a trzeci zdobył bramkę. W 57 min. po indywidualnej akcji na bramkę strzelał Sprancel, ale bramkarz sparował strzał na rzut rożny. Po jego rozegraniu piłka ponownie wyszła na róg. Po rozegraniu drugiego kornera piłka ucieka nam poza linię końcową. W 61 min. to goście mieli dwa kornery pod rząd, ale wyszliśmy bez szwanku z tego zagrożenia. Przy okazji na boisku pojawił się Łazowski, zmieniając Ciesiaka. W 67 min. Wartanowicz łapie ni to strzał ni to loba. Cokolwiek to nie było, to piłka zmierzała pod poprzeczkę naszej bramki. Po rzucie wolnym dla gości w 70 min. troszeczkę się zamieszało pod naszą bramką, zeby jednak nie stała nam się krzywda, to sytuację wyjaśnił Galas blokując piłkę a następnie nastrzelił nią rywala, co oznaczało aut dla nas. W 72 min. bramkarz gości łapie centrę Sprancela skierowaną do R. Wójcika. W 75 min. na spalonym został złapany Król. W 76 min. obok bramki przelatuje piłka po strzale Idowskiego zza pola karnego. Goście nie skorzystali z rzutu rożnego w 79 min. W 83 min. obok bramki strzela z wolnego Luśnia. Chwilę radości mamy w 84 min. Obrońca gości zagrał piłkę do tyłu do swego kolegi z drużyny. Do piłki wystartował Sprancel i był przy niej szybciej, niż obrońca, który miał do niej bliżej. Sprancel popędził w kierunku bramki rywali, ale za bardzo wyrzucił się z piłką w bok od bramki. Ku naszemu zawodnikowi ruszył bramkarz, ale nic nie wskórał, bo Sprancel padając strzelił do siatki prawie z linii końcowej i z ostrego kąta. Wynik 2-4 wyglądał już bardziej przyzwoicie. Korzystając z przerwy w grze, wprowadzamy na boisko Kasparevycha, który zastąpił M. Wójcika. Wynik 2-4 utrzymał się do 88 min. Wówczas to Wartanowicz wybiegł z bramki, by powstrzymać zawodnika gości, który wyszedł z nim sam na sam (co było efektem ruszenia do przodu większą ilością zawodników po strzeleniu drugiej bramki). Tuż przed polem karnym obaj zawodnicy zderzyli się, co sędzia zakwalifikował jako faul naszego zawodnika i ukarał go czerwoną kartką. Nabramce stanął więc z konieczności Król, ale przy silnym uderzeniu z wolnego nie miał żadnych szans na obronę. Mocno uderzona piłka trafiła w poprzeczkę, odbiła się do niej, uderzyła w murawę i ponownie w poprzeczkę i dopiero wtedy wpadła do siatki. W koncówce spotkania łapiemy jeszcze gości na spalonym i na tym emocje się skończyły. Co mozna powiedzieć o tym meczu?Szkoda, że przespaliśmy pierwsze pół godziny meczu. Gdy przeorganizowaliśmy się w ustawieniu, gościom już tak łatwo nie szło. Ale nam osłabiło to siłę ataku. Niestety, coś jest zawsze za coś. Druga połowa w naszym wykonaniu już lepsza, co potwierdza wynik tej części spotkania 2-1 na naszą korzyść. No ale wynik końcowy to suma dwóch części meczu. A ten dla nas jest niekorzystny. I tak oto mamy niechlubny jubileusz 10 porażki pod rząd. Wynik koszmarny, ale taka jest szara rzeczywistość.


S.O.S czyli Słówko O Sędziowaniu

Załapaliśmy 4 żółte kartki i jedną czerwoną, co do których nie było wątpliwości. Goście "żółtko" oglądali tylko 2 razy, co trochę dziwi, bo też czasem nie przebierali w środkach, za to często padali na murawę z byle powodu. Głównemu arbitrowi mecz wyszedł tak sobie, za to Pani asystentka powinna przeprowadzić szkolenie z tematu "Kiedy sygnalizujemy pozycję spaloną zawodnika ?". Obowiązkowo powinni się na takim szkoleniu znaleźć asystenci liniowi z naszych meczów w Miękini, Bogdaszowicach i Krzelowie, machający chorągiewkami bez ładu i składu po każdym ruchu do piłki Sprancela (bo to on był najczęściej krzywdzony ich decyzjami). Pani asystentka temat spalonych "ogarnęła" bardzo dobrze i gdy wskazywała je naszym zawodnikom, to nie protestowaliśmy, bo nie było przeciw czemu. A i goście tylko raz zakwestionowali jej decyzję. Więc widać, że się da... I nie jest to tylko kurtuazja i ukłon w stronę Pani asystent z racji tego, iż jest kobietą, tylko dlatego że po prostu wykonała bardzo dobrze swoje obowiązki. Dla Pani asystent brawo za mecz!!


Skład:

Wartanowicz-M. Wójcik(84 min. Kasparevych), Lewandowski, Mateuszczak(46 min. Galas), Pastuła-Ciesiak(61 min. Łazowski), Idowski, Maciejewski(53 min. Król), Luśnia, Sprancel-R. Wójcik

Bramki:

Idowski (as. Luśnia), Sprancel

Żółte kartki:

Mateuszczak, Pastuła, Lewandowski, Galas

Czerwona kartka:

Wartanowicz


THE ONE WHO KILLED A BEAR IN THE SNOW WITH A KNIFE

Skład podstawowy:
  • 7. Jędrzej Ciesiak 61' Michał Łazowski
  • 14. Paweł Mateuszczak 46' Mateusz Galas
  • 17. Maciej Idowski
  • 2. Waldemar Lewandowski
  • 9. Robert Luśnia
  • 15. Maciej Maciejewski 53' Maciej Król
  • 3. Piotr Pastuła
  • 10. Denis Sprancel
  • 95. Rafał Wartanowicz
  • 71. Rafał Wójcik
  • 11. Maksymilian Wójcik
Rezerwowi:
  • 6. Mateusz Galas
  • 13. Maciej Król
  • 8. Michał Łazowski
  • 18. Tyberiusz Pawłowski
  • 16. Dominik Rapior
  • 4. Wojciech Święcicki
Przebieg meczu:
  • '11 Juliusz Byszyński (Ciechów)
  • '13 Kamil Zieliński (Ciechów)
  • '23 Paweł Mateuszczak
  • '25 Kamil Zieliński (Ciechów)
  • '35 Krystian Cedzyński (Ciechów)
  • '46 Paweł Mateuszczak Mateusz Galas
  • '49 Michał Warchał (Ciechów)
  • '51 Waldemar Lewandowski
  • '51 Krystian Cedzyński (Ciechów)
  • '53 Maciej Maciejewski Maciej Król
  • '55 Maciej Idowski
  • '61 Jędrzej Ciesiak Michał Łazowski
  • '68 Piotr Pastuła
  • '77 Mateusz Galas
  • '85 Denis Sprancel
  • '89 Rafał Wartanowicz
  • '90 Krystian Cedzyński (Ciechów)

Komentarze


~Gość

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.
Nie czekaj na innych, napisz!

Poprzedni mecz

35 0

Brak typu

KP Brzeg Dolny
MUCH
1:5
BDOL

Następny mecz


Brak informacji o następnym meczu

Poprzednia kolejka


15 Kolejka
Wrocław: Klasa A Grupa I
sobota, 14 listopada
Krzelów
1:2
Szczepanów
Bielany Wr. II
2:1
Bogdaszowice
Lubiąż
0:2
Smolec
Osiek
2:4
Miłcz
Brzeg Dolny
1:0
Pęgów
Ciechów
3:0
Rakoszyce
Muchobór
0:4
Orzeszków
Miękinia
29 lis 11:00
Pietrzykowice

Następna kolejka


Brak informacji o następnej kolejce