WKS Muchobór Wrocław

Muchobór - Sparta 4:1

Relacja

Rundę jesienną sezonu 2021/2022 kończyliśmy domowym starciem z rezerwami Sparty Wrocław. W przeszłości rozgrywaliśmy B-klasowe pojedynki z pierwszą drużyną tego klubu, dzisiejszy pojedynek z rezerwami był naszym premierowym starciem. Listopadowa aura znów była dla nas łaskawa, bowiem świeciło słońce, nie wiało i nie rzucało żabami.

Po pokonaniu w poprzedniej kolejce lidera naszej grupy na jego terenie, bardzo by pasowało zdobyć 3 pkt kosztem naszych dzisiejszych gości. Ale punktów nikt nie rozdaje za nic, tylko je trzeba wybiegać i coś jeszcze strzelić. Zaczęło się dla nas dobrze, bo już w pierwszej akcji Staszewski zagrał piłkę za plecy obrońców do wbiegającego w pole karne Luśni, ale naszego kapitana o krok wyprzedził bramkarz Sparty i to on zagarnął piłkę. W 4 min. po rzucie wolnym Luśni niecelnie główkował R. Wójcik. W 5 min. z daleka w pole karne wstrzelił piłkę Rapior i wpadła ona w objęcia bramkarza gości. W 7 min. mieliśmy rzut rożny. Wykonywał go Luśnia, piłka spadła w pole karne Sparty, Bartman oddał silny strzał, ale zablokowali go obrońcy, do odbitej przez nich piłki doskoczył Serkowski i mocnym uderzeniem posłał ją nad poprzeczką bramki Sparty. W 10 min. po akcji środkiem boiska piłke w polu karnym otrzymał Zauściński, który oddał strzał na bramkę, ale bramkarz był na posterunku i piłkę złapał. Przyśnięcie naszej obrony w 11 min. mogło zakończyć się dla nas stratą bramki. Goście wyszli z kontrą i ich zawodnik znalazł się poza naszymi obrońcami. Na nasze szczęście był odrzucony z piłką bardziej w bok od bramki i strzelił z dość ostrego kąta. Piłka potoczyła się wzdłuż bramki i opuściła plac gry. Ale gdyby któryś z graczy Sparty zamykał tę akcję na dalszym słupku, mógłby piłkę wstrzelić do siatki. W 17 min. Staszewski wyszedł na pozycję i do niego zagrywał piłkę Baszczij, ale zrobił to ciut za mocno i obrońcy przyjezdnych przejęli to podanie. W 18 min. Kalemba ratuje nas od straty bramki, gdy po akcji gości ich zawodnik oddał mocny strzał z pola karnego. Kalemba rzucił się w przód i zdołał odbić piłkę, którą zaopiekowali się nasi obrońcy. W 19 min. sędzia odgwizdał spalonego Staszewskiemu, który wychodził sam na sam z bramkarzem. Szkopuł w tym, że nasz pomocnik na spalonym nie był bo po drugiej stronie boiska został z tyłu zawodnik Sparty, czego arbiter już nie dostrzegł. W 22 min. bramkarz gości przechwycił podanie Kidy w pole karne. Po rzucie wolnym Luśni w 24 min. przed bramką gości zakotłowało się, jedni próbowali strzelać, inni blokowali piłkę a skończyło się odgwizdaniem faulu na jednym z graczy Sparty. Z kolei w 25 min. na strzał zza pola karnego zdecydował się Serkowski i piłka po jego uderzeniu przeleciała nad bramką. Także niecelnie, tyle że w bok od bramki strzelał z rzutu wolnego Bartman w 30 min. Nad bramką posłał piłkę Staszewski strzałem głową po wyrzucie piłki z autu. Wreszcie doczekaliśmy się bramki. W 35 min. Luśnia zacentrował z rzutu rożnego a w polu karnym do piłki wyskoczył R. Wójcik i celną główką posłał piłkę do siatki, dając nam prowadzenie 1-0. Nie jest to przewaga dostateczna, bo w każdej chwili rywale mogli przeprowadzić akcję po której stan meczu by się wyrównał. Równie dobrze mogło by się też stać tak, że sami byśmy przeciwnikowi „pomogli” w zdobyciu bramki ewentualnie któremuś z graczy gości wyszedłby strzał życia i kłopot gotowy. W 37 min. ponownie mieliśmy rzut rożny, ale tym razem po serii kilku główek obu drużyn piłka trefiła któregoś z naszych graczy w rękę i sędzia odgwizdał to przewinienie. Po kolejnym rzucie rożnym. którego wykonywał Luśnia, Staszewski trafił w nią głową, lecz piłka nie poleciała do siatki, tylko wzdłuż bramki gości. W 40 min. Kalemba wybiegł z bramki na linię szesnastego metra, by przejąć piłkę po zagraniu jej przez gości. Na spalonym łapiemy piłkarza Sparty w 42 min. po tym, jak jego koledzy rozegrali rzut wolny. Jeszcze w 44 min. mieli kolejny rzut wolny, ale piłka po strzale z niego poszybowała nad naszą bramką. Tym akcentem zakończyły się emocje pierwszej połowy. Jednobramkowe prowadzenie nie gwarantowało sukcesu po końcowym gwizdku, więc trzeba było je powiększyć. No i nasza gra jakoś szczególnie nie porywała, bo brakowało w niej elementu dynamiki i przyśpieszenia i za dużo było niecelnych podań. Te elementy były do poprawki przy założeniu, że sami sobie nie skomplikujemy sprawy.

Na drugą połowę wyszliśmy bez zmian. I mogła się ona zacząć dla nas bajecznie, gdyby nie to, że po rzucie wolnym w 46 min. Bartmanowi piłka prześliznęła się po głowie, tak, jakby był zaskoczony precyzją podania. Kontratak gości w 49 min. zakończył się strzałem zza pola karnego, ale że siły w tym uderzeniu nie było, to Kalemba bez trudu piłkę złapał. Ale kilka chwil później cieszyliśmy się z drugiej bramki. Jej strzelcem ponownie był R. Wójcik, który w podbramkowym zamieszaniu strzelił w 50 min. celnie z pola karnego, znajdując piłce miejsce pośród gąszczu nóg zawodników, zarówno naszych jak i gości. Wynik 2-0 za bezpieczny też nie był, ale stanowił już jakieś zabezpieczenie w razie czego. Mogliśmy teraz nieco spokojniej rozgrywać piłkę. W 53 min. robimy pierwszą zmianę: boisko opuścił Baszczij, zastąpiony przez Skórczaka. Niewiele nad poprzeczką przeleciała piłka w 58 min. po strzale gości z dystansu. W 60 min. goście dośrodkowali piłkę pod naszą bramkę, ale nikt z ich graczy do tej piłki nie ruszył. W 61 min. Kasparevych zmienił R. Wójcika. Obok słupka naszej bramki przeleciała piłka po strzale z rzutu wolnego, jaki goście wykonywali w 63 min. Nasze prowadzenie podwyższamy w 67 min. Po akcji naszą prawą stroną uzyskujemy rzut rożny. Po jego wykonaniu na strzał zza pola karnego zdecydował się Kida. Zablokowali go obrońcy a piłka znalazła się pod nogami Skórczaka, który oddał od razu mocny strzał na bramkę z pola karnego. Jednak ten strzał obronił bramkarz Sparty a odbita przez niego piłka trafiła do Bartmana, który płaskim strzałem posłał ją do siatki obok interweniującego bramkarza. Mamy prowadzenie 3-0, więc można zagrać już spokojniej i próbować podwyższyć prowadzenie, zachowując jednocześnie czyste konto po stronie strat. Udało się to zrealizować przez jakieś dwie minuty... Goście przeprowadzili kontrę, za dużo naszych graczy zapędziło się do przodu, zawodnik Sparty z piłką znalazł się przed polem karnym i ładnym, technicznym strzałem posłał piłkę do siatki na dalszym słupku, korygując w 69 min. wynik na 3-1. Czyste konto zachowaliśmy tylko w pierwszym meczu rundy jesiennej, w pozostałych rywale dziurawili naszą siatkę co najmniej raz... To prawda, że strzelamy więcej, ale średnia dwóch straconych bramek w 12 spotkaniach to nie jest powód do dumy. W 73 min. goście mieli rzut rożny i trochę się działo pod naszą bramką, ale finalnie goście nie zrobili nam tym razem „kuku”. Bramkarza gości pokonał po raz czwarty w 75 min. Luśnia, którego obrońcy zostawili na moment bez opieki a gdy wywalczył sobie piłkę to strzał z pola karnego był już formalnością. Co prawda bramkarz jeszcze zdołał piłkę dotknąć końcami rękawic, ale uderzenie było na tyle silne, że piłka wpadła do siatki. Korzystając z przerwy w grze przeprowadzamy zmianę. Na boisko wszedł Pawłowski, zastępując Kidę. W 77 min. z dystansu niecelnie strzelał Serkowski. Ostatnia nasza zmiana miała miejsce w 79 min. , kiedy to Król zmienił Staszewskiego. W 80 min. goście łapią na spalonym Skórczaka. Naszym defensorom ta sztuka udaje się w 86 min. Strzał z dystanmsu oddany w 87 min. przez Bartmana obronił bramkarz Sparty. Okazję na piątą bramkę mieliśmy w 90 min. Nic z tego jednak nie wyszło, bo podanie Skórczaka do Luśni przechwycił bramkarz. W doliczonym czasie gry po rzucie rożnym wykonanym przez Luśnię nad bramką główkował Bartman i po tej akcji arbiter zakończył mecz.

Zwycięstwem 4-1 kończymy rundę jesienną. Sam mecz był taki sobie, nie graliśmy tego, co potrafimy, ale i rywal za bardzo nie zmuszał nas do wysiłku. Z drugiej strony biorąc pod uwagę kontuzje i absencje z różnych przyczyn (dziś te czynniki wyeliminowały z uczestnictwa w meczu 6 zawodników) to wynik meczu jak i gra są całkiem do przyjęcia. Są 3 punkty, obeszło się bez kolejnych kontuzji, więc na pomeczowym grillu humory dopisywały. Zaś trener uhonorował drużynę za postawę w rundzie jesiennej postawieniem „kraty”. Teraz czas na leczenie kontuzji i odpoczynek od piłki ligowej. Całkowitego rozbratu z futbolówką jednak nie będzie, bowiem raz w tygodniu odbywać będzie się gierka na sztucznym boisku. A w okolicach połowy lutego pierwsze sparingi przed rundą wiosenną.

Runda jesienna w naszym wykonaniu została dziś oficjalnie zakończona.


S.O.S czyli Słówko O Sędziowaniu

Niewiele do pracy miał dziś arbiter. Mecz był dość zacięty, ale bez agresji z obu stron. Można by rzec, że w porównaniu z czwartkowym pojedynkiem, dzisiejsze spotkanie było senne. Bez nadmiernego używania gwizdka, bez wysuwania się na pierwszy plan. Sumarycznie wyszło dobrze.


Skład:

Kalemba-Rapior, W. Madej, Kida(75 min. Pawłowski), Bartman-Staszewski(79 min. Król), Luśnia, Serkowski, Zauściński, Baszczij(53 min. Skórczak)-R. Wójcik(61 min. Kasparevych)

Bramki:

R. Wójcik x2 (as. Luśnia i bez asysty)
Bartman
Luśnia

Bez kartek


BIG HORSE ON THE PRAIRE

Skład podstawowy:
  • 6. Daniel Staszewski 79' Maciej Król
  • 18. Mateusz Serkowski
  • 8. Wojciech Madej
  • 9. Robert Luśnia
  • 16. Maciej Zauściński
  • 11. Rafał Wójcik
  • 71. Dominik Rapior
  • 3. Wojciech Kida 75' Tyberiusz Pawłowski
  • 15. Jarosław Bartman
  • 7. Michał Baszczij 55' Maciej Skórczak
  • 1. Janusz Kalemba
Rezerwowi:
  • 4. Artur Różycki
  • 19. Przemysław Madej
  • 13. Maciej Król
  • 10. Maciej Skórczak
  • 17. Tyberiusz Pawłowski
Przebieg meczu:
  • '25 Rafał Wójcik
  • '37 [-] Rafał Wójcik
  • '51 [-] Rafał Wójcik
  • '55 Michał Baszczij Maciej Skórczak
  • '67 [-] Jarosław Bartman
  • '69 Mykhal Boiarnykov (Sparta)
  • '71 [-] Maciej Rybczyński (Sparta)
  • '75 Wojciech Kida Tyberiusz Pawłowski
  • '76 [-] Robert Luśnia
  • '79 Daniel Staszewski Maciej Król

Komentarze


~Gość

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.
Nie czekaj na innych, napisz!

Poprzedni mecz

109 0

Brak typu

Sparta Wrocław
MUCH
4:1
SPAR

Następny mecz


Brak informacji o następnym meczu

Poprzednia kolejka


13 Kolejka
Wrocław: Klasa B Grupa IX
niedziela, 14 listopada
Muchobór
4:1
Sparta
Pogoń
14 lis 11:00
Sołtysowice
Widawa
2:4
Szewce
Szymanów
2:5
Pawłowice
Kryniczno-Ligota
1:4
Lwy
Różanka
4:1
Malin
Sporting
2:0
Wratislavia II

Następna kolejka


Brak informacji o następnej kolejce